poniedziałek, 20 sierpnia 2018

minimalnie

Powinni ukrócić tą patologię co nie robią, bo im się nie opłaca, bo socjal dostaną, a konkubent z reichu przywiezie ojro. Ciesz się, ze masz męża, bo nie znasz dnia i godziny, zawsze może wymienić cię na lepszy model.Bo lepiej we dwóch. Przyjdzierz do domu mąż ci pomoże. Albo dzieci odbierze albo obiad podgotuje. Albo wyrzuci śmieci. A samotna matka. Robi wszystko sama. Nie ma wsparcia. Mąż nie wesprze dobrym słowem nie zabierze na wakacje.Ten program jest niesprawiedliwy.Ale zwróćcie uwagę na fakt,że miał on celu zwiększyć dzietność w Polsce.Nie ważne jak,z kim czy z iloma ma się dzieci.Wazne że się rodzą.A teraz te kontrole to sposób na kolejny etap "uszczelniania" programu 500+. Bo prawda jest taka że PiS naobiecywal ludziom złote góry a kasy brak ;-) Wszystkie które narobiły sobie dzieci dla tego programu zostaną na lodzie, bo ustawia tak przepisy że tylko nieliczni dostanąJa jestem samotną, ale pracującą matką. Nigdy nie dostałam żadnego zasiłku ani pomocy od państwa z wyjątkiem ulgi podatkowej. 500+ mi nie przysługuje bo nieznacznie przekraczam wymagany dochód.Też byłam samotną matką z dwójką dzieci, akurat miałam wynagrodzenie trochę wyższe niż wymagane było do rodzinnego, zabrano mi rodzinne, wtedy rodzinne wynosiło ok.50 zł, również sędzina obniżyła mi alimenty, z 200 zł na 50 zł na dziecko, bo przecież tatuś ma gorzej niż my. Nigdy od Państwa nie dostałam żadnego dodatku a wręcz przeciwnie jeszcze zabierano mi tylko dlatego, że zarabiałam troszkę więcej niż minimalne wynagrodzenie amotna matka mająca czwórkę montaż klimatyzacji dzieci mieszka w naszej Wspólnocie Mieszkaniowej , tatus owszem jest i to nie jeden , ale i ona i on są tak sprytni , że mija się na schodach z paniami z MOPSU...mają na papieroski , piwko , komputer az warczy od gier , dzieci są w przedszkolu , szkole i w pokoju kolo mamusi...ani ona ani tatus nie pracują , wystarczy wychowawczy i 3 razy 500+ aby smaić się tym co pracują w twarz.Nie placą za mieszkanie , MOPS utrzymuje z naszych podatków...fajnie mają i dzieci maja cudowny wzorzec rodziców grajacych w gry zamiast idących do pracy To ile dostajesz od państwa tak naprawdę nie zależy od tego czy wychowuje sz samotnie dziecko czy nie tylko od tego jak dobrym jesteś kombinatorem. Znam wielu, którzy pensję biorą pod stołem i tym samym łapią się na dodatki od państwa.Ja też jestem samotną matką, na dodatek bezrobotną. Zasiłek w Polsce mi nie przysługuje bo przekroczyłam dochody ( otrzymałam spadek po swoim ojcu ). Za to przysługuje mi zasiłek z Niemiec - tylko dlatego, że ojciec dziecka wyjechał do Niemiec i tam pracuje. I jak tu nie kochać Niemców? W moim bloku mieszka młoda mama również z trójką dzieci - najstarsze dziecko ma może z 10 lat a dwójka pozostała pięć i dwa latka. Mama nie pracuje, włosy zielono-różowo - fioletowe, samochód, rozrywki itd. Przyjeżdżają tatusiowie co niedziela to inny, żyć nie umierać. A może chodzi o tą samą osobę. Samotną matką to była moja śp. teściowa. Chłopak ją porzucił, rodzina wyklęła i z domu wypędziła. Była bezdomna, bez rodziny, bez pieniędzy, całe życie ciężko pracowała. Sama dziecko wychowała. Znikąd pomocy. Upokorzenie, wzgardzenie przez otoczenie i rodzinę. Minęło 50 lat i teraz jest zupełnie inaczej. Facet znalazł inną miłość jak byłam w ciaży. Przez 17 lat sama wychowuję dziecko. Rodzina daleko i jeszcze biedniejsza ode mnie, wiec wsparcia nie mam. Ale pracuję. Za 1,8 tys na ręke. Wiec zasiłki żadne mi się nie należą ani pomoc z opieki. alimenty 300 zł. Płaci przez komornika. Opieka społeczna leży w tym kraju, są pieniądze na patologie, alkoholików, oszustów nie ma na niepełnosprawnych i naprawdę biednych. Sprawdzają po domach czy nie ma męskich rzeczy ;-) wystarczy w szkole z nauczycielką pogadać albo z dziećmi. Z sąsiadami. zrobić najazd o 6 rano, tak z 3 x w miesiącu. a poza tym w przypadku oszustwa powinny być bardzo dotkliwe kary. Tak żeby nie opłacało się ryzykować. Bo to oszukiwanie

wychowanie

Liberałowie nie są za obniżeniem podatków do zera, ale za obniżeniem ich do niezbędnego minimum, które jest potrzebne na finansowanie policji, sądów i armii. Liberalizm to nie anarchi czyli brak państwa, ale państwo minimum, czyli "państwo stróż nocny" który łapie złodziei. Co do nie podpisywania umów w "państwie liberalnym" to mogą się zdażać nieuczciwi przedsiębiorcy, którzy nie zapłacą za wykonaną pracę, ale w takim sytuacjach idzie się do sądu (który nawiasem mówiąc powinien oczywiście działać efektywniej niż obecne sądy w Polsce) i się udowadnia, że się u danego pracodawcy pracowało, jak się pracowało np w restauracji to może się znało jakiegoś klienta który tam jadał i się go powołuje na światka, albo patrzy się czy w okolicy nie ma jakiegoś sklepiku, którego monitoring by nie obejmował wejścia do restauracji, wtedy się grzecznie prosi o monitoring i się pokazuje że się tam regularnie wchodziło na kilka godzin, co jest już dość mocnym dowodem, że się tam pracowało.Rząd powinien zrozumieć, że szara strefa nie jest dowodem na przestępcze skłonności obywateli, tylko na to, że żąda wygórowanych, nieadekwatnych podatków. Dla większości to nie jest wybór, tylko konieczność. Szara strefa to poduszka stabilizująca sytuację znacznej części Polaków, bo innej alternatywy nie ma. Niemcy jako jedyni na świcie zrozumieli że niskie podatki są siłą napędową gospodarki. Tam po prostu nie opłaca się nie płacić podatków, i co najważniejsze dla Fiskusa nie jest się przestępcą tylko chlebodawcą, a prawo podatkowe jest bardzo proste i czytelne. Więcej na sklave.aktualnosciRząd powinien zrozumieć, że szara strefa nie jest dowodem na przestępcze skłonności obywateli, tylko na to, że żąda wygórowanych, nieadekwatnych podatków. Dla większości to nie jest wybór, tylko konieczność. Szara strefa to poduszka stabilizująca sytuację znacznej części Polaków, bo innej alternatywy nie ma. Niemcy jako jedyni na świcie zrozumieli że niskie podatki są siłą napędową gospodarki. Tam po prostu nie opłaca się nie płacić podatków, i co najważniejsze dla Fiskusa nie jest się przestępcą tylko chlebodawcą, a prawo podatkowe jest bardzo proste i czytelne. Akurat, ci którzy zmuszeni sa życiowo do korzystania z takiej "poduszki" nie doją tak państwa jak ci, którzy, choćby opływali we wszelkie luksusy to i tak okradają państwo i współobywateli (no nie zawsze współobywateli, standardowo w szarej strefie działa równolegle do legalnej działalności też większość wietnamskich, chińskich, tureckich itp. firm)U mnie w pracy "samotne" matki dostają socjalne, są zwalniane z różnych opłat, lepszy grafik mają, a ja jestem karana za to, że w małżeństwie żyję i dzieci z mężem wychowuję!Jestem "samotna" matka, od 11 lat z tym samym partnerem,, zarabiam ponad średnią krajową, partner podobnie, o żadnym Mopsie, Gopsie, ani socjalnym nie słyszałam. Na jedno dziecko biorę 500+, chociaż nie traktuję tego, że "biorę",- płacę ponad 2 tys. dochodowego, a państwo mi z tego oddaje 500 zł - tak to należy traktować. Nie żyję w małżeństwie, ale jakoś w pracy wcale nie czuję, że mam lepiej, bo bez małżeństwa! Pracuję w prywatnej firmie, - a tam liczą się tylko wyniki, sprzedaż, - nie ma znaczenia, kto, czy żyje w małżeństwie, czy nie, ważny jest wynik. A tak z ciekawości, co to za firma, gdzie tak dobrze traktują tych bez ślubu?

czwartek, 3 maja 2018

strata ciepla

1. Czy aby GWC pod fundamentem nie będzie miało znaczącego wpływu na straty ciepła przez podłoge?Z tego co wiem (i tutaj pasuje mi owinięcie geowłókniną całego złoża, a nie pasowało folią) geowłóknina zapobiega, jak Ty to nazywasz zamulaniu, czyli przenikaniu ziemi/piasku/inne do złoża bo jest odporna na parcie grunt przy jednoczesnym przepuszczaniu wody w obu kierunkach ale poczekam do wieczora może czegoś jeszcze nie wiem
2. Jakie jest Wasze zdanie nt drobnoustrojów, które teoretycznie mogą urodzić się w złożu. Im bliżej wyjściowego końca złoża tym warunki temperaturowo-wilgotnościowe są bardziej stabilne co umożliwia ich rozwój?podłogówka, styropian, folia, zagęszczacz.
Moja wątpliwość koncentruje się na:Problem w tym, że właśnie zaczynasz i te "ale" Cię dręczą.
Tylko... Tylko nie Ciebie jednego. Słabo odrobiłeś zadanie domowe. Na tym forum mało jest spraw nowych. Wszystko już po 100 razy było. Ten problem, jak sam zauważyłeć , ciekawy, był mocno drążony z każdej strony.Ja mam odwagę zaplanować sobie paczkę fajek i piwo za banknot 10zł, bo MAM PEWNOŚĆ że mi się to uda załatwić! 100%
Poczucie pewności opieram na mojej znajomości tego problemu (matematyce, ściślej - arytmetyce). Tak samo jest z innymi sprawami. Lęki są generowane przez brak wiedzy.
Wiedzę powinno się więc gromadzić. Im więcej - tym lepiej.
Wiem. To kłopotliwe zajęcie.kto jak kto, ale Ty wiesz przecież dobrze, że lepiej nasz świat opisuje statystyka.(może zabraknąć fajek, albo piwa, mogą zamknąć sklep itpitd - oczywiście każde z trych zdażeń wystąpi z innym prawdopodobieństwem) Więc widzisz, kij z tym, jeśli chodzi o malborasy czy browar. Nie kupisz dzisiaj to jutro, nie tu to tam. Jeśli natomiast klimatyzacja Warszawa  podejmujesz decyzję, która będzie miała troszkę większe konsekwencje w przypadku niepowodzenia sytuacja się również troszkę zmienia.(szczypta odwagi) Ty jako fizyk nie powinieneś tak swobodnie rzucać setką procent.

> Wiedzę powinno się więc gromadzić. Im więcej - tym lepiej.
Oczywiście bo w ten sposób zmniejszasz prawdopodobieństwo pomyłki.(potzrebujemy mniej odwagi)
Podręcz szukaczkę. Naprawdę jest tu sporo wiedzy.
Na tydzień czytania starczy. Nawet po kilka godzin dziennie!
1. gdy nie ma GWC w fundamentach to energia (choć nie jest jej wiele w ogólnym bilansie), która ucieknie przez podłogę akumulowana jest w gruncie.(bardzo duża bezwładność)
2. gdy GWC jest w fundamentach, ochładzamy "troszkę" akumulator ładując w złoże powietrze o temperaturze minus ileśtam (przynajmniej na początku złoża) Ostatecznie grzejemy powietrze wchodzące energią pochodzącą częsciowo z wnętrza ziemi a częściowo z wnętrza domu.

miejsce

Też myślałam o trzech górnych prostokątach ale jest z tym pewien problem - zaznaczyłam to na rzucie ale może nie dość wyraźnie - otóż w górnej części środkowego prostokąta (zaznaczylam kwadracik na czerwono) są schody, a pod schodami spiżarka, która schodzi w dół do wysokości ław fundamentowych - zatem przez ten kawałek złoże nie może przechodzić  mogłabym ewentualnie zrezygnować z tej spiżarki ale potrzebne mi to miejsce.chodziło oczywiście o gwc poza obrysem budynku   Moja szczątkowa wiedza na temat budownictwa jednak jakoś podświadomie kojarzy do czego fundamenty służą 
Bardzo dziękuję za rady - po krótkich acz intensywnych przemyśleniach chyba stanie na wykopie pod tarasem - jak coś spartolę to zawsze łatwiej się do tego dokopać i usprawnić     No i zostanie mi więcej czasu na rozejrzenie się "po rynku" w poszukiwaniu żwirku i otoczaków
Adamie, jak szacujesz, ile drożej wyjdzie zrobienie fundamentów poza obrysem budynku? Temat poziomu wody jest na razie "under investigation"  W lato kładli dookoła działki kanalizację i nie widziałam tam wody, no ale to było lato. Ale tuż obok działki przebiega rów, który powinien chyba jakoś naturalnie wodę z działki zbierać   Aha, na działce glina, czyli co? Najpierw musze podsypać piaskiem (jak grubo) a potem dopiero geowłóknina i żwir? Rozważam jeszcze opcję umieszczenia gwc pod powiększonym tarasem - chcemy i tak nadsypać tam jakieś 0,5 m ziemi i wyłożyć to kostką. Myślę, że to drobne nieporozumienie.
Fundamenty zostaw tak, jak zaprojektowali. Chałupa mogłaby się przekrzywić, jakby były gdzieś dalej, np. w sadzie.

GWC pod sporym tarasem to dobry pomysł, ale to również dodatkowy wykop.
Na dno takiego żwirowca w glinie to ja bym wsypał tak z 10cm piasku. Możliwie grubego. Na to geowłuknina, a na niej złoże.
Można jeszcze rozważyć piwniczkę w gruncie. Planów nie wymaga, pozwoleń też. Tylko zgłoszenie.

żwir

z uwagą "czytuję" ten wątek bo też przymierzam się do GWC żwirowego (btw. Poznań jakiś aktywny w tym temacie   ). Do dnia dziejszego tak tylko zbierałam myśli do kupy i dreptałam wokół tematu, cały czas myślałam że zrobię złoże poza domem, no i dopiero teraz do mnie dotarło że złoże pod domem to taniej i szybciej...  chyba...  Złoże może być podzielone bo rura "wrzutowa" jest podziurawiona jak to napisał o sumie powierzchni małych otworów wielokrotnie większej od powierzchni przekroju rury. I to na całej długości więc nie powinno być problemu z przejściem powietrza w poprzek złoża w kierunku drugiej rury. Skoro otwory będą małe to nie ma obawy, że powietrze wyleci przez kilka pierwszych zwłaszcza, że nie będą na wprost strumienia tylko do niego prostopadle.Na samym początku trzeba sobie zadać pytanie, jak wyglądają sprawy z wodami podziemnymi na działce. Trzeba rozpoznać ten problem.
Jeżeli woda ma trwale lustro 3mppt lub głębiej, to realizacja żwirowca jest możliwa.
Pozadowienie złoża w obrębie fundamentów może znacznie potanić taką konstrukcję. Pionowe ściany fundamentowe biegnące wsdłuż strugi powietrza w złożu wcale nie przeszkadzają w niczym.
Bardzo istotną sprawą jest takie umieszczenie względem siebie wlotu i wylotu powietrza do i ze złoża, żeby były one "po przekątnej". Tylko wtedy możemy liczyć na równomiernr rozłożenie strugi w całym złożu. To tylko powietrze. Bardzo lekki i ściśliwy płyn (nie mylić z cieczą!  ) Można go prowadzić rurami tam, gdzie potrzeba.
Na rysunku powyżej nie widać, gdzie będzie pomieszczenie techniczne. Tam powinien być dociągnięty wylot. Wlot także nie musi być bezpośrednio przy samym złożu. Można go odsunąć w dowolne miejsce (rurą).
Ale...
Zawsze jest jakieś ale. Tu też. Tu jest to koszt rur. To (w porównaniu z resztą innych instalacji) rury wielkośrednicowe. Najczęściej fi 250, 315. No i jak policzymy sobie koszt odsunięcia się wgłąb ogrodu z jednej strony a doprowadzenia pod chudziakiem z drugiej, ta nam ta rura od razu mięknie.
Często wychodzi tak, że to co musi być w samym złożu to zaledwie 1/3 tego co jeszcze trzeba dołożyć.
Generalnie - jak są warunki to warto je wykorzystać.
Czy będzie rekuperator czy nie, to i tak samo GWC stanowi filtr, piec lub lodówkę i to pracujące kompletnie gratis. Wystarczy wykonać.

Jak kieszeń wytrzyma, to zajołbym na złoże wszystkie trzy górne prostokąty tego rysunku. Wyszłoby jakieś 6 x 9 a więc proporcje bardzo dobre. Około 40m3 żwiru dałoby dla tych 140m powierzchni bardzo mocne wsparcie. Wydaje mi się, że przy całodobowej pracy z wydajnością do 1/3 kubatury/godz układ się sprawdzi. Wiekszych wymian stale się i tak nie utrzymuje, bo po co? To potrzeby tylko od czsu do czasu, ale na tyle istotne, że sytem powinien je zapewniać. I tu znowu wróciliśmy do wielkośrednicowych rur.
Koszt żwiru szacuję na około 2000zł.

Powietrze będzie wciągane przez wentylator reku (o ile będzie dobrze dobrany pod względem sprężu). Na stronach "producentów" GWC można wyczytać czasami, że potrzebuje ono wentylatora jako takie ale skoro reku wyciąga to why
No i wykluło mi się pytanie - z góry proszę o przebaczenie i pobłażliwość jeśli pytanie jest idiotyczne   Tak sobie patrzę na  przepychanie rur to położenie złoża na rysunku powyżej i jak byk mi wychodzi, że złoże leży sobie między ścianami fundamentowymi, a konkretniej, jest przez jedną z tych ścian podzielone na pół. I teraz sedno pytania: jak powietrze przeplywa z jednej strony złoża na drugą??  przez rurkę która przechodzi przez ścianę? jakos nie umiem sobie wyobrazic tego powietrza przelatującego przez całe złoże..
I jeszcze jedno pytanie które mnie nurtuje od dłuższego czasu a nigdzie nie wyczytałam: w jaki sposób powietrze jest napędzane do czerpni? jest tam pchane przez jakiś wentylator przy czerpni czy zasysane przez wentylator przy reku?

glina

Natury nie należy poprawiać, bo to zawsze się zemści. Trzeba ją obserwować i z pokorą poddawać się jej zasadom. Czasem. figlarnie, podtykać jej do wykonania coś, co umie i robi i zawsze robiła, tylko w ogrodzonym przez nas pudełku (jak żwirowiec).

Wody nie trzeba tam wcale dostarczać, jak warunki są dobrze dobrane. Ona tam jest stale. To tylko Ty, istota pazerna na darmowe ciepełko czy chłodek, wpuszczasz tam zbyt wilgotne czy zbyt suche chmurki powietrza. Co ma robić! Nawilża lub osusza (jak w danym momencie sama natura jej każe) i stara się jak może ustabilizować te 8 stC (8-10 jak gdzie) z właściwą prężnością par. A Ty, istota pazerna , stale dostarczasz jej (wodzie i naturze) nowych porcji powietrza "do uzdatnienia".
Jak jej już sił brak, to wspiera się zjawiskiem kapilarności zasysając z głębi jeszcze nie ruszone pokłady zapasów. W glinach sięga i 50m ppt.
No, chyba, ze zrobiłeś za małe pudełko, to proces staje z wyczerpania i trzeba go wspomuc zraszaczem.
Polanie cieczą , klasyczna wymiana termiczna, odparowanie, regeneracja złoża - ale nie za darmo! Tę minutę odkręconego kranu Wodociągom trzeba zapłacić! (dobrze , że kasują za ilość a nie za strumień niesionej energii!  )
Taka glina to istny "skarb termodynamiczny". Może dużo. Zawsze sobie "dociągnie" tyle wody ile potrzeba. Świetnie przewodzi ciepło (jak na jakąkolwiek glebę, bo tak w ogóle to - słabo, stąd spore powierzchnie się robią).
Wredna o tyle, że geowłuknina musi być naprawdę gęsta. TAM MUSZĄ BYĆ TE PUSTE PRZESTRZENIE pomiędzy ziarnami żwiru. Nie wolno pozwolić na ich zamulenie.
Glina polana wodą zachowuje się jak kaczka. Spływa po niej. Nadkład gliniany (z gliny wykopanej pod żwirowiec) nie pozwoli na zalanie złoża. Jest go zwykle ponad 1m a to wystarcza.

Jest jeszcze takie pojęcie jak "lustro wody" podziemnej. Poziom do którego podniosła by się woda w studni, gdyby mogła.
To lustro MUSI być poniżej dna żwirowca.
Jak nie, to pozostaje dobrze poskładany rurowiec.
Jakbym miał "kazać" to bym "kazał" sobie pokład gliniany 2mppt z nadkładem piaszczystym lub piaskowo-żwirowym. Na nim (na tej glinie) położyłbym żwirowca wcale nie narzekając na koszt grubszej i gęściejszej geowłukniny. To byłby ideał!
Nie zawsze tak jest więc wychodzi szerszy czy dłuższy...(niż szacowany)
Działa w szerokich granicach.

niedziela, 1 października 2017

proste

Okrągła umywalka "tyłek" ma raczej prosty, chyba że to jakiś model w postaci okrągłej miski. Na zdjęciu nie zwracaj uwagi na ten cały kram i perfumerię. Nie mamy jeszcze szuflady pod spodem i szafek w łazience . Najwięcej pracy będzie przy takim rozrysowaniu płytek i ewentualnie dekorów, aby nie zrobić haosu stylistycznego. My przy samodzielnym projektowaniu stwierdziliśmy, że trzeba czasem iść na kompromis z samym sobą. Tutaj od początku do końca wszystko wykonały te łapki,Fajnie i funkcjonalnie -najbardziej podobają mi się te półeczki z boku - wygodnie - wszystkie będą z drzwiczkami? Moje umywalki będą takie więc do ściany chyba nie da się ich dosunąć i trochę się boję że zawsze wokół będzie mokro - muszę jeszcze nad tym pomyśleć. U mnie szafki z boku ta czarna plama z lewej strony, pod lustrem i szuflada pod blatem, oraz w szczycie wanny 2 otwarte i u góry zamykane drzwiczki na ręczniki ( nie ma ich jeszcze w projekcie)Jak okrągłe to albo design albo funkcjonalność.... To podobnie jak ze szklanymi. Piękne gdy nieużywane : ). Podpowiem, że zawsze umywalka kwadratowa będzie miała większą powierzchnię i przez to będzie bardziej praktyczna od okrągłej. Prze to też zazwyczaj kwadrat jest droższy od koła. Półki nie będą zasłonięte. Staną tam pewnie jakieś "skarby morza", albo zostaną opakowania po skarbach z Sephory chyba masz rację - ja chcę przezde wszytskim funkcjonalnie - nie wiem co mi do głowy strzeliło z tymi umywalkami - bo tylko te mi się podobały, a jak czytałam nawet na tym forum to myślałam, że to takie gadanie jak z paterówką czy pietrówką - więc jednym okiem wpuszczałam, a drugim wypuszczałam a może jednak ktoś ma takie umywalki i nie narzeka... ( jeszcze się łudzę) dobrze zrozumiałam, macie instalację OC i zamiast jednostki zwykłe ( przemysłowe) odkurzacze i to tak samo działa? Ciekawy pomysł, chyba skorzystamy bo na końcu budowy już nam raczej na jednostkę OC nie starczy, a tym bardziej jeśli nie ma różnicy to po co?[/QUOTE] Jeszcze tego nie zrealizowalem, ale jestem na etapie instalacji wew i zamierzam sam zainstalowac. Rurki z posadzce PCV, albo gietkie peszle. Gniazda i szufelki jakies klimatyzacja Warszawa firmowe, jeszcze musze poszukac systemu. Rura 8-10m np. www.jula.pl Wlacznik nie musi byc jak dla mnie na samej rączce, moge spokojnie go sobie uruchomic przelacznikiem na scianie, takim jak do swiatla. Odkurzacz wg mnie spokojnie mozna zastosowac warsztatowy, Makita, Bosch czy inne.Troche inaczej podlaczyc elektryke, aby uruchamiac go przez wlacznik na scianie. a może jakiś owal ale bardziej praktyczny teraz mam kwadratową z cersanitu na szafce i mi się opatrzyła - choć faktycznie funkcjonalna to ona jest i mogę ją polecić tylko ja tak bardzo chciałam jakiś obły kształt.. Dopiero kliknąłem Twoje zdjęcie. Masz podobny plan łazienki w okolicach wanny jak my.

blat

Przypominałem sobie o umywalce na szafce u mnie w łazience. Stanowczo był to głupi pomysł. Umywalka powinna być przytwierdzona do ściany, inaczej nie dość ze jest mało stabilna, to jeszcze woda nalewa się od ścianyNablatowa jest ok, ale tylko wtedy gdy jest duża i zamontowana dosyć blisko krawędzi blatu. Inaczej faktycznie woda pojawia się na podłodze. Częsty błąd to zła wysokość samego blatu. Dochodzi wartość pionowa umywalki i mamy problem z cieknąca wodę po łokciach. Ważne wtedy są takie szczegóły jak niskopienność domowników Będe miała właśnie nablatową bo i tak wydaje mi się, że przy braku blatu ochlapana jest zawsze podłoga ( tak mam teraz a umywalka jest spora). Jak obliczyć wyskosc? Ostatnio byłam u znajomej miała, jak dla mnie bardzo wysoko umywalkę - ale baaaardzo wygodnie - u mnie niestety odpada bo dzieciaki sięgną jej dopiero jak będą miały po 8 lat więc muszę wybrac kompomis - tylko jak go obliczyć?Ja wprawdzie dopiero buduje dom (stan "0") ale mam znajomego architekta (człowiek ok. 65 lat), który stwierdził, że chyba nie ma inwestora, który stwierdziłby na końcu, że wszystko mu się podoba. Zawsze ktoś by coś zmienił - ja zresztą też a mam dopiero stan "0"bez stołków i tak się nie obędzie bo do 85 cm trochę im barkuje - ale ja myślałam żeby jeszcze wyżej żeby się nie schylać, tylko że wtedy to i stołki nie pomogą - więc zostanie standard 85cm.Sprawdź kiedy Wam po łokciach nie będzie ciekło : ). Był u nas dzisiaj człowiek od konstrukcji, inżynier, architekt i w ogóle oblatany gość i stwierdził, że jest za wysoko. Ale on jest niski! Moje dzieciaki przerastają mnie o głowę a ja mam 178cm i nikt nie narzeka. Powinnaś wszystko już ustalić na etapie projektowania łazienki, ponieważ może się później okazać, że wężyki baterii są za krótkie. Trzeba lekko podnieść poziom wylotu wody C. i Z. i wylewki do kanalizy.Juz dawno wpadło mi to głowy (....serio...) tylko nie widzialem tego rozwiazania jeszcze u nikogo. To faktycznie 10 cm wyżej niż standard - dzwoniłam do koleżanki, ona też ma na 95 cm - tak się zastanawiam czy może nie zrobić choc na 90 - tak będę miała w kuchni to i umywalka byłaby ok, a te 5 cm to parę miesięcy dla dzieci najwyżej wyższe stołeczki kupimy masz może jakieś zdjęcie - byłabym wdzięczna bo z wyobraźnią to u mnie kiepsko ;( a tym bardziej przestrzenną ;D Wygodnie się użytkuje? I wysokość i to przysunięcie do ściany? Ja będę miała okrągłe umywalki więc udrażnianie kanalizacji nie wiem czy to by zagrało tak do ściany przysuwać. Ja też planuje zamiast super wypasionej jednostki centralnej rodem z NASA za 5000zl, kupic odkurzacz przemyslowy, warsztatowy czy jak im tam. Maja mega moc, wcale nie sa takie glosne i tak stoi w garazu, maja mozliwosc uruchamiania zdalnego po kablu 2x0.5. A cena Co do baterii bezdotykowej to ilośc wody, którą zużyjemy i tak się nie zwróci... o tej czystości mogę niestety tylko pomarzyć...

środa, 25 stycznia 2017

podobne

Moja wizja jest bardzo podobna, ale nie jestem do końca pewien czy kłaść dwie warstwy styropianu. Kilku użytkowników z naszego forum pisało, że never-ever dwie warstwy styro; lepiej jedna wyższa a w niej wszystkie instalacje (oczywiscie więcej żłobienia itp., ale ponoć jak jedna warstwa, to jest stabilniej...).Stabilność będziesz miał jak to wszystko przyciśnie parę ton jastrychu betonowego, natomiast dwie warstwy wcale nie destabilizują powierzchni a ułożone na tzw mijankę zapewniają większą izolację cieplna. Tak jak wspominałem jeśli masz obawy możesz zrezygnować z dzielenia warstwy wyrównującej powierzchnię po instalacjach ale dodając do tego warstwę systemową z folią nadal to będą dwie warstwy. Nie wyobrażam sobie aby rurki ogrzewania podłogowego układać na powierzchni gdzie istnieją luki związane z instalacjami odkurzacza centralnego, wody, kanalizacji czy wentylacji. Co by było w przypadku jeśli warstwą dociskową zamiast betonu będzie anhydryt który jest wylewany w ciekłej konsystencji.0. Strop monolityczny 1. Przewody wentylacji mechanicznej (fi 75mm), centralny odkurzacz (fi 50mm) w warstwie styropianu o gr. 8 cm (różnicą między przewodami CO a warstwą styropianu byłaby uzupełniona np. styro o gr. 2cm) 2. Styropian systemowy pod podłogówkę (grubość 2cm jest ok?) 3. Folia ekranująca do podłogówki 4. Rurki ogrzewania 5. Wylewka na podłogówkę Czy nie trzeba gdzieś w tych warstwach jakiejś siatki zbrojącej (np między 1 a 2)? W takim przypadku należy dodatkowo kleić wierzchnią warstwę z folią gdyż wpłynięcie anhydrytu pod styropian spowodowało by wypłynięcie całości instalacji na wierzch. Wierzchnia warstwa z folią po rozłożeniu harmonijki w którą jest składana podczas produkcji wręcz stabilizuje całość.Są zwolennicy stosowania bo wygoda ale przeciwnicy twierdzą iż poprzez wypustki istnieje mniejszy kontakt rury z jastrychem co wpływa na sprawność. Tak więc odnośnie tych dwóch warstw to albo jest systemowy z folią albo zwykły oraz dodatkowo folia Jeśli chcesz robić to sam to nie polecam styropianu bez folii cieńszego niż 3 cm , oraz samej folii, wychodzi to taniej i samemu można się pobawić dopieszczając wszystkie szczegóły ale sprężyste rury podnoszą całość do góry więc należy ułożone części sukcesywnie dociążać. Ale po paru dniach efekt ustępuje i można zdjąć te dodatkowe elementy. Co do zbrojenia to na ogrzewanie podłogowe nie powinno się dawać zbrojenia. Można dać zbrojenie rozproszone z włókien szklanych dodawanych podczas mieszania zaprawy na budowie no i oczywiście dylatacja i robiąc to samemu zakup białą lub żółtą taśmę dylatacyjną

instalacje

Nie wszystkie, te które dostarczają wodę na zewnątrz każdej ze ścian budynku - tak, kanalizacyjne nawet pod, ale centralnego odkurzacza na izolacji a CWU w izolacji. Bardzo dobrze opisał to najpierw instalacje wod - kan na chudziaku (pod nimi ma byc podłożona papa - by poźniej zgrzac do tego izolacje przeciwwilgociową?), nastepnie elektryka np dołem - i tez pod kable podłożyc papę, nastepnie intalacja centralnego odkurzacza tez z pokladem z papy, i nastepnie tynkuje ściany, pozniej ukladam izolacje przeciwwilgociową z papy asfaltowej na całym parterze i dowiązuje się zgrzewami do tych podkłądów z instalacji, ukladam styropian podłogówkę i wylewki podłogi - tak będzie dobrze ?? chyba że instalacje mam ulozyc na styropianie pod podłogówkąi jeśli autor wątku to przeczyta to niech to będzie dla niego podstawowa i decydująca wypowiedz w tym wątkuTo Ci pewnie nieco naświetli sprawę. Biała rura PCV to centralne odkurzanie, szara to kanalizacja, rurki w otulinie to woda (zimna, ciepła i cyrkulacja). Dom jest na płycie fundamentowej wyniesionej nad teren. Bezpośrednio pod płytą jest warstwa folii kubełkowej (jako izolacja przeciwwilgociowa i "odcięcie" betonu od gruntu, żeby nie uciekał zaczyn cementowy z mieszanki betonowej) więc już na betonie nie rozkładano izolacji przeciwilgociowej. Na powierzchni styropiany (pod wylewką) dano jeszcze warstwę folii PCV głównie żeby zabezpieczyć wylewkę przed wnikaniem między ocieplenie, a dodatkowo to kolejne, ewentualne odcięcie wilgoci.tak tylko u Ciebie nie ma tej papy przeciwwilgociowej poziomej pod instalacjami, czyli jak położe instalacje odkurzacza od razu muszę pod to papę dać bo później nie włoże .... to chyba lepiej od razu cały parter zrobić i na tym te instalacje układać ?tak tylko u Ciebie nie ma tej papy przeciwwilgociowej poziomej pod instalacjami, czyli jak położe instalacje odkurzacza od razu muszę pod to papę dać bo później nie włoże .... to chyba lepiej od razu cały parter zrobić i na tym te instalacje układać ? Jeśli będzie tam podłogówka to w zależności od wybranego systemu rozmieszczania pętkli podłogówki na warstwę styropianu kładzie się drugą warstwę z folią aluminiową i podziałką ułatwiającą rozmieszczanie pętli, lub też specjalne płyty styropianowe mające na powierzchni specjalnie uformowane wypusty pomiędzy które wciska się rury podłogówki. Tak więc na strop pujdą przewody instalacji wentylacji mechanicznej bo one są chyba razem z rurami odkurzacza centralnego najwyższe. Pomiędzy te należy upchać pozostałe instalacje. Styropian należy podzielić na kilka warstw z których każda spowoduje wyrównanie powierzchni podłogi razem z instalacją a następnie po wyrównaniu powierzchni i dojściu do wysokości kanałów rekuperacji lub rur centralnego odkurzacza kładziemu na wszystko warstwę klimatyzacje Warszawa systemowego styropianu z folią aluminiową i rozkładamy rurki podłogówki mocując je klipsami. Proponuję wiec według danych warstwę styropianu 50mm która wyrówna nam wszystkie instalacje ( elektrykę w peszlach 30mm wodę cyrkulacje itp.do wysokości rur odkurzacza, następnie warstwę 25mm która dorówna nam powierzchnię do kanałów wentylacyjnych a na koniec styropian systemowy. Co do instalacji elektrycznych to ich zwykle nie rozkłada się na "podłodze" tylko mocuje do ścian (obecnie najczęściej klei, ale można też mocować uchwytami). Jeżeli obok siebie idzie wiele kabli to należy je grupować po kilka i zostawiać między nimi co najmniej kilkucentymetrowe przerwy, żeby tynk miał się czego trzymać.

budynek

budynek w stanie surowym zamkniętym z drzwiami i oknami. Chciałem się zapytać w jakiej kolejności rozpocząć teraz prace związane z instalacjami oraz izolacją przeciwwilgociową na parterze? Czy najpierw położyć poziomą izolację przeciwwilgociową z papy asflatowej (zgrzewana) i dopiero póżniej zrobic instalcje elektryczne i tynki ? (choć tynki zabrudzą od góry tą izolację? Czy może lepiej zrobić instalacje elektryczne i tynki a dopiero później ułożyć izolacje na parterze ?? Tylko tutaj zastanawiam się jak układane są kable elektryczne, czy wszystkie elektryk wkuwa w ściany czy też pod stropem lub na ziemi ? Prosiłbym Was o podpowiedź w jakiej kolejności zacząć teraz prace: 1. izolacja przeciwwilgociowa 2. elektryka 3, tynki 4. podłogówka 5. wylewki czy taka kolejność będzie prawidłowa z punktu sztuki budowlanej Nie ma różnicy dla papy bo zgrzejesz i to bez najmniejszego problemu - a papy nie zgrzewa się płaszczyznowo do chudziaka więc nie ma problemu - o foli się nie wypowiem bo to żadna izolacja.A jaka jest różnica Twojej kolejności ? moja jest przypadkowa skoro wymienione nie kolidują ze sobą? Podpowiem, że zapomniałeś jeszcze gazowej centralnego odkurzacza wentylacyjnej bo to też instalacje Myślę , że tutaj w pytaniu raczej nie rozchodziło się o kolejność instalacji ale co najpierw czy instalacje czy budowlankę.To, że najpierw instalacje, wymiana uszkodzonego wodociągu a później budowlankę to rzecz oczywista - przecież tynkiem czy wylewką przykrywasz instalacje. Tak jak pisał gersik najpierw instalacje sanitarne później elektryka. Łatwiej kablem ominąć rurkę niż rurką kabel. Pewne instalacje zwykle ze sobą nie kolidują, np. wspomnianą wentylację układa się pod sufitem a ogrzewanie przy podłodze. Elektrykę można puścić albo górą albo dołem albo i tu i tu - gdzie mamy więcej miejsca. Tynk czy wylewka pierwsze? - nie ma to większego znaczenia. Tu raczej trzeba patrzeć na względy praktyczne. Jeżeli rozłożyliśmy już podłogówkę to lepiej zrobić najpierw wylewki żeby niepotrzebnie tynkarze nie łazili po instalacji. Analogicznie izolację przeciwwilgociową układamy możliwie bezpośrednio przed rozłożeniem ocieplenia podłogi, żeby łażąc po niej tygodniami jej nie zniszczyć. I tu UWAGA: Jeżeli mamy przewidziane grube, np. 10-20cm ocieplenie to warto instalacje z ciepłą wodą (co, cwu z cyrkulacją) ułożyć w środku grubości ocieplenia - będzie mniej strat. Systemowa otulina rurek z pianki to przecież zaledwie kilka milimetrów i jeżeli "za darmo" możemy wzmocnić ją chociażby 5cm styropianu to warto. Ważne: jeżeli w domu mają być układane płyty GK to najpierw muszą być wykonane wylewki i tynki i co więcej muszą też wyschnąć. Z ociepleniem połaci wełną też lepiej poczekać na zakończenie prac tynkarskich i betonowych. Pod instalacje układane na chudziaku układa się wąskie pasy izolacji - w chwili układania je po instalacjach jest do czego zgrzewać a niejednokrotnie taka kolejność pracy uchroni i ciągłość i zanieczyszczenie jej powierzchni

środa, 10 lutego 2016

wyjazdy

1. Jeszcze pod koniec ubiegłego stulecia na Łotwie mieszkało 2 miliony 300 tysięcy osób. Teraz do 2 milionów brakuje już 2500 osób. W niewielkim kraju, zjawisko emigracji staje się poważnym problemem społecznym. W minionym roku Łotwę, opuściło ponad 14 tysięcy osób. Zgodnie z opublikowanymi właśnie na Łotwie danymi, na początku tego roku w kraju mieszkało 22 tysiące osób mniej niż rok wcześniej. Wśród osób, które ostatnio opuściły Łotwę, prawie połowę stanowią Rosjanie sprowadzani tam masowo po II wojnie światowej jako obywatele Związku Radzieckiego. Ubywa też Ukraińców, Białorusinów i Polaków.Litwa przoduje wśród państw Unii Europejskiej pod względem emigracji. W ciągu ostatnich 20 lat z tego kraju wyjechało ponad 600 tys. osób. Obecnie na Litwie mieszka około 3 mln ludzi. Z danych Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM), które zostały przedstawione w Wilnie, wynika, że w ubiegłym roku Litwę opuściło 83 577 osób. W ciągu ośmiu miesięcy obecnego roku – 39 815.Kryzys migracyjny w EU – to „wina” Kaczynskiego, mowi maciekplacek. Polska zawsze byla Europa bez laski EU – kontynuuje  Sklad TK i TV nie ma najmniejszego wplywu na to co sie dzieje w EU, Azji a nawet w Wolominie – ciagnie . Wszystko to co sie dzieje w Polsce wisi Obamie.Polska poraz pierwszy znalazla sie na kolanach” – krzyczal z innego blogu byly kacyk partyjny, ktory od 1945r. az do jej rozwiazania, nie na kolanach but was laying flat on his face prostrated przed obrazami; od Stalina do Gorbaczowa. Ten sterany zyciem bolszewik smie twierdzic, ze Polska od 1945 r do conajmniej 1993 r. tj. do wyjazd ostatniego sowieckiego pijaka, zlodzieja, gwalciciela i pospolitego bandyty, nigdy nie byla na kolanach. What a impertinence ! Inny jego kolega redakcyjny, ktorego umownie nazwe snitch (cos jak leonid) wypisuje listy m.in. do tatusia prezydenta proszac o to by tatus dal wciry synkowi. Wstyd ? Nie sadze. Slowo to juz dawno zostalo usuniete z osobistych i redakcyjnych slownikow. GW jest juz od dawna na poziomie putinowskiego „Krokodila” – rownie zalosna i niesmieszna, jest niczym innym jak zwyklym szmatlacem. Zreszta, w pracy nikt tego czytal, lezala nieotwarta. Skasowalem wszystkie polskie prenumeraty, zamienilem je na techniczne angielsko i niemieckojezyczne. „Polityka”, ta darmowa internetowa, … Holy shit ! Wystarczy poczytac tytuly na pierwszej stronie. Ale ten „Dekalog opozycjonisty” bije wszelkie rekordy kretynizmu, moze stawac w szranki z leonidami, tanakami, tego od szamba, etc. Frau Merkel und feldwebel Schultz w imie jednosci i solidarnosci EU wraz z czeksita buduja North Stream Zwei potem bedzie Drei, Vier, etc. bo w koncu to narod kaufmann’ow i geschäftsmann’ow,

poniedziałek, 18 maja 2015

media

Mozna sie zmobilizowac i obronic wielkim wysilkiem pozycje pod nazwa Bronislaw Komorowski Prezydent Polski.
Tyle, ze koszt obrony tej pozycji wyczerpie mozliwosci dalszej skutecznej walki z nacierajacymi PiSowskimi hordami.
Prawda, ktora sie wstydliwie przemyka na marginesach mainstreamowych mediow jest prosta – Bronislaw Komorowski juz polegl.
Szlachetna obrona politycznego trupa, jakze to Polskie i jakze dobrze wpisujace sie w polska tradycje. Jak kto chce , czy inaczej nie moze, to trudno, ale ja, ze tak powiem Sienkiewiczem Henrykiem nie polece i majacym poczucie obowiazku obywatelskiego nie polecam.
Owszem, wiem i zdaje sobie sprawe, ze mozna sie zmobilizowac i obronic BKomorowskiego.
Mozna. Ale po co?Owszem mialbys racje, gdyby byly dwa rozdania. ale jest tylko jedno na oba wybory, czyli prezydenckie i Sejmowe.
Nie musze wiazac szulerowi rak w kaftanie bezpieczenstwa, wystarczy obcoac rekawy pod pachami, zeby nie bylo gdzie czegokowliek schowac.
“Obciecie rekawow” to pozbawianie mozliwosci siegniecia po ktorakolwiek ze znaczonych kart.
Na przyklad wybor Dudy na prezydeta, pozbawi mozliwosci oskarzen o sfalszowanie wyborow. I tak dalej.
Ale jeszcze wazniejsze bedzie to co nazwalem “zaminowaniem” pola walki. I ot zaminowaniem realnym, a nie sztucznie wymyslonym i propagandowym  powiększanie piersi . Paru kolesi “krolika” straci posadki, ale Duda, a wraz z nim JarKacz wyleca w powietrze.
Po to, zeby PO znow sie upewnila, ze zwycieza i spoczela na laurach?
Juz dwa razy ja i wszyscy razem obserwowalismy, co sie dzialo z PO po zwycieskich wyborach.
Za pierwszym razem zrozumielismy i wybaczylismy bezczynnosc, bo w Palacu Namiestnikowskim zasiadal namiestnik Jaroslawa Kaczynskiego.
Za drugim razem, byl juz Bronislaw Komorowski, a zmian, reform, pomimo tykajacego licznika Balcerowicza, nie doczekalismy sie.
Zadnych zmian nie doczekalismy sie.
Czy teraz mozemy spodziewac sie zmian?
Jesli wygra BKomorowski, to stawiam dolary naturalne powiększanie piersi , przeciw orzechom, ze NIE.
Ale jesli w PAlacu zainstaluje sie nowy namiestnik Jaroslawa, Duda. To bez zakladania sie, jesem pewien, ze PO dostanie takiego stracha, ze sie zmobilizuje i po chwilowym paralizu, mam nadzieje, odnajdzie w sobie sily do samozmienienia sie i zmieniania kraju.
Bez wstrzasu przegranej, nie ma co liczyc na jakakolwiek zmiane w PO.

czwartek, 1 stycznia 2015

państwowe

Jak to łatwo rozrzuca się państwowe miliony. Nie mam nic przeciwko temu, żeby posłowie tej partii zrzucili się i swoimi prywatnymi pieniędzmi wspomogli budowę glempiej piramidy – kraj jest w końcu trochę autonomiczny (niepodległy to za mocne słowo). Religia traci na znaczeniu ale gusła trzymają się mocno. Posłowie “obywatelskiej” z nazwy partii, łacznie z ministrem finansów uważają, że biskupom za ulgę w mieszaniu z błotem należy wynagrodzić. Do pasterki takie milczenie kosztuje tylko 16 mln. Niedrogo, zważywszy, że pieniądze państwowe. Po pasterce znów będą udawać, że deszcz pada a to tylko plujący kler. Tylko dureń powtarza ten sam błąd. Albo nie uczy się na błędach innych. Otóż ,aż wierzyć się nie chce ,że oni nie pamietają o wdzięczności KK za wybudowanie tysięcy kościołów za komuny. Wdzięczność więc odpada. A może chcieli dać odpór , budowlom biznesmena z Torunia i jego poplecznika kardynała z Krakowa/   kardynałowi z Warszawy i mieli racje , bo budowę należy skończyć a te 16 milionów to małe piwo wobec budowli w czasach octu na półkach. Tak, architektonicznie to jest potwór, ale taki gust mają purpuraci, olewając totalnie zdanie innych.
Będąc ateistą doceniam jednak wielki wkład JP2 w odzyskanie przez Polskę niepodległości. Uważam że dotacja 50 groszy od kazdego Polaka nikogo nie zuboży, i takie miejsce jest potrzebne dla przyszłych pokoleń.
Nie podniecajmy sie tymi 50 groszami. W Anglii katedry restauruje się za pieniądze publiczne.

niedziela, 4 maja 2014

ksiądz

Problemem kościoła katolickiego jest sam kościół, który oderwany od rzeczywistości, oblepiony wymyślonymi przez siebie dogmatami, oddalony od nauk Chrystusa, pełen hipokryzji, chciwości i żądzy władzy ZACZYNA TONĄĆ na naszych oczach. Trochę to jeszcze potrwa, ale TA POSTAĆ KOŚCIOŁA nie ma przyszłości! I jeszcze dodam, że JP właśnie ten dokument przywrócił do łask i nakazał bezwzględne przestrzeganie jego postanowień - pod groźbą ekskomuniki. W taki sposób została przeorganizowana - ułatwiona pedofilia w kościele. Zastanawiające. Ostatnio służby zwinęły 26 albo 28 pedofilów, ale nie było wśród nich ANI JEDNEGO księdza .... nie dowiedzieliśmy się jednak, jakich to profesji i grup społecznych dotyczyło aresztowanie ... szkoda. Pewnie by się okazało, że jest tam WF-ista, miejscowy radny (od Palikota na przykład) czy polityk Wszyscy biskupi i księża którzy kiedykolwiek gwałcili dzieci muszą być osądzeni i skazani na karę więzienia. Wszyscy biskupi i księża którzy kiedykolwiek kryli zboczeńców gwałcących dzieci muszą być osądzeni i skazani na karę więzienia. Są tak samo winni. Zbrodnia gwałtu na dzieciach jest drugą w kolejności zbrodnią po zabójstwie . Organizacja ta musi wypłacić odszkodowania pieniężne wszystkim pokrzywdzonym. Rząd Polski musi oficjalnie potępić tę organizację tak jak to miało miejsce w Irlandii. Widać, że wszyscy tu piszący to osoby głęboko wierzące w cegły z których zbudowane są markety, w smartfony, kolorowe tęcze, wolny sex, insyminację jak w przypadku zwierząt i inne zaburzenia XXI wieku. Ludzie w księdza się nie wierzy, tylko w Boga. Jeżeli tej prostej rzeczy nie możecie pojąć, to z was są prymitywy do potęgi n.Chyba największym problemem dla Kościoła jest nie bezsporny fakt rozpowszechnienia pedofilii w szeregach kleru, ale brak możliwości jej ukrycia. Szukają teraz nowych metod, lecz tym razem bez dużej kasy już się chyba nie obejdzie. Parafianie, czekajcie na podwyżki opłat za usługi!Czas wyborów nadchodzi pomału, politycznych sługusów kleru spuśćmy do kanału. Chłopy w sukienkach rozpasaniem rozpoczęli od wewnątrz niszczenie KK. My odstawmy ich od podatników kasy, przez wymianę zaślepionych polityków masy wszyscy polacy stali się jacyś dobrotliwi, miłosierni np Kaczor o Tusku zaczął mówić ludzkim głosem, posłanka Wróbel życzliwa dla posłanki Nowickiej, pos. Kurski w wystąpieniach zmierza do prawdy, pos. Cymanski chce powrócić do Malborka , ba ma tam dużą rodzinę, wszyscy posłowie i senatory odmawiają służbowych wycieczek do krajów egzotycznych, banki przejdą na system rozliczania jak AMBER GOLD ( prokuratorzy uznali zgodność z prawem )..

niedziela, 26 stycznia 2014

służba zdrowia

Widocznie Śląsk rządzi się swoimi prawami, bowiem to co piszesz jest niezgodne z wymaganiami jakie narzucił NFZ, bo tam wyraźnie napisano, że lekarz nie ma prawa wystawić recepty bez kontaktu z pacjentem i nawet jedna z zarządzających tym funduszem (obecnie zwolniona) w wywiadzie mówiła, że to absurd jest ,że lekarze wystawiają recepty bez badania pacjenta. U mnie w przychodniu był czas, że mogłem zgłosić się na recepcję i tam poprosić o wystawienie recepty na lekarstwa na astmę. Pielęgniarka wyciągała moją dokumentacje dołączała mój wniosek i na drugi dzień mogłem przyjść na recepcję odebrać receptę. Niestety ci z NFZ zagrozili karami przychodni i sytuacja zmieniła się. Przed wdrożeniem tego zarządzenia można było przyjść do przychodni w godzinach jej pracy i numerek do lekarza zazwyczaj się otrzymywało , można też było telefonicznie sobie zamówić wizytę jeżeli sprawa nie była pilna i tak robiłem wtedy gdy co jakiś czas lekarz prowadzący wydając receptę zażądał widzenia się ze mną. Po wdrożeniu zarządzenia NFZ kolejki po numerki do lekarzy z dnia na dzień dramatycznie wzrosły .W krotce zrezygnowano z telefonicznego umawiania wizyt i obecnie jest tak jak opisałem. Szykowałem się do napisania, że obecny system centralnie zarządzanej opieki zdrowotnej działa identycznie jak systemy gospodarcze realnego socjalizmu znanego nam z PRL, ale mnie ubiegłeś. Jasnym jest, że ten system nie ma prawa dobrze działać , nie mówiąc już o tym, że można go zrobić przyjaznym dla pacjenta i działającym w jego interesie. Dla mnie jedynie system w którym pieniądze na leczenie są związane z pacjentem ma prawo działać skutecznie w jego interesie. Czyli mówiąc prościej pacjent powinien za pieniądze potrącane mu na zdrowie uzyskiwać ubezpieczenie opiewające na określoną kwotę (coś tak jak ubezpieczenie samochodu) z którego może płacić za leczenie i lekarstwa. Ubezpieczyciel powinien określić do jakiej kwoty są zwracane koszty (wizyta u lekarza, szpital , leki itd), co uchroni pacjenta od wyciągnięcia mu szybko pieniędzy z ubezpieczenia i zapewni lepsze zarządzanie tymi pieniędzmi. Pacjent oczywiście musi mieć prawo do wybrania droższej usługi, ale musi być świadomy, że musi dopłacić z własnej kieszeni różnicę w cenie. Dla usługodawcy będzie bez znaczenia czy płaci się z ubezpieczenia czy inaczej. Przy takim systemie pacjent może leczyć się gdzie chce i u kogo chce i jak chce, co dobrze wpłynie na rynek i szybko wyłoni lepszych usługodawców. Ponieważ pieniądze z ubezpieczenia mogą się wyczerpać , lub takiego ubezpieczenia z powodu nie opłacenia składki, może nie być ,musi być jeszcze ubezpieczenie działające w przypadku zagrożenia życia, by szpital czy inny ratujący nie zastanawiał się, czy uzyska zwrot kosztów ratując osobę, co do której nie wie, czy jest ubezpieczona (lub ma odpowiednią kwotę na koncie). Na takie ubezpieczenie też musi być pobierana składka i to ubezpieczenie nie było by przypisane do pacjenta. Te ubezpieczenia były by obowiązkowe i każdy zarabiający musiałby na nie odprowadzać składkę (czyli tak jak obecnie składka na zdrowie) Oczywiście każdy obywatel mógłby zawrzeć z dowolnym ubezpieczycielem prywatna umowę dotyczącą leczenia. Ludzie szybko by się zorientowali, że trzeba szanować pieniądze z ubezpieczenia bo nie jest to worek bez dna i mieli by świadomość, że są to ich pieniądze. Skoro to ich pieniądze to w przypadku śmierci podlegały by takim samym prawom spadkowym jak te na kontach i w testamencie można by określić komu chcemy te pieniądze przekazać. (wielkość ubezpieczenia jest związana ze składką jak została uiszczona , a więc ta składka powiększyła by te wpłaconą przez obdarowanego (oczywiście pomniejszona o koszty spadku).

wtorek, 10 grudnia 2013

rozliczenia

Radosław Sikorski w ramach sejmowych rozliczeń z prowadzenia poselskiego biura od 2009 r. do 2012 r. otrzymał prawie 68 tys. zł na paliwo w ramach wykonywania mandatu posła - informuje "Super Express". Gazeta zwraca uwagę, że ministrowi przysługiwała jednocześnie rządowa limuzyna z kierowcą. Normalnie same nieprzyzwoite słowa sie cisną żeby je tu napisać. Tak najdelikatniej to rządzą nami mega chciwi pazerni zepsuci do szpiku kości i bezszczelni złodzieje. Normalnie same nieprzyzwoite słowa się cisną żeby je tu napisać. Tak najdelikatniej to rządzą nami mega chciwi pazerni zepsuci do szpiku kości i bezszczelni złodzieje. 68 tysięcy na 4 lata wychodzi 17 tysięcy na rok cosik ponad 1400 zł na miesiąc czyli więcej niż wynosi średnia krajowa netto! maskara a to tylko jeden minister! a ile wydają na samoloty i delegacje zagraniczne dla MSZ to już wolę nie liczyć a nam kasy brakuje i okradają nas w OFE

niedziela, 28 lipca 2013

użyteczny


Podstawowe prawa i obowiązki dzieci mają mieć równe. Ale w interesie społeczeństwa jest promować jednostki zdolne i dopieszczać jednostki wybitne. Zrównanie dzieci powoduje, że ukształtowany już osiemnastolatek nie potrafi wycofać swego ja za koleżankę lub kolege bardziej społecznie użyteczną / użytecznego. Nie piszę o podejrzanej dowolności decyzji lekarskich, piszę o prawie.
Takie przypisywanie mi intencji godzenia w misję lekarzy prowadzi do rozciąganie dyskusji na nieskończoną przestrzeń odpowiedzialności moralnej, rozważań o etyce, itd.
Pisałem tylko o jednym, jedynym aspekcie problemu „nie zamieniać” leżącym na styku praw pacjenta oraz uprawnień lekarza, które to uprawnienia w kwestii zamiany leków, jak wynika z doniesień medialnych, są w praktyce zbyt rozciągliwe.
Cieniowanie wszystkich problemów w lecznictwie przypomnieniami o misji i niezbywalnej aczkolwiek trudnej odpowiedzialności lekarza w służbie pacjentom i to wbrew knowaniom biurokratów, jest moim zdaniem rozwadnianiem, zamazywaniem praktycznego, konkretnego problemu „nie zamieniać” i wędrówką w stronę pompy jak najdalej od realu.
Bo od dziecka nie miał / miała okazji stwierdzić, że jesteśmy nierówni.
Dorosły Polak i dorosła Polka nie słyszą i nie czytają nic o odsiewie w szkole baletowej. I żaden nepotyzm i równość praw nie pomoże dziewczynie lub chłopakowi, gdy organizm jest skłonny do puszystości.
Jesteśmy różni już w chwili urodzin. Wyrastamy w poczuciu krzywdy gdy ktoś zarabia 3 x średnia lub więcej. Pożytki jakie zbiorowość ma z tego tak nagradzanego, nas nie interesują.
Zjedzą nas szczury, bo fletnikowi nie wypłacono zbyt wysokiego naszym zdanie obiecanego wynagrodzenia.
Doktor G. nie ma wysokiej kwoty na koncie w banku szwajcarskim. Nie dowiedzą się tego ci, którym transplatolodzy życia nie przedłużyli przestraszeni przez anioła uczciwości Zbigniewa Ziobrę.

dyskusja


Aby nie przedłużać dyskusji o sprawach nieistotnych, czyli o roli w społeczeństwie prawa, rozumu i świadomości jednostki, w jakiej rzeczywistości żyje…
… co wymagałoby komentarza do rozlicznych nieporozumień, niespójności i sprzeczności, jakie wyrażasz… (a ten blog to przecież dyskusje działkowców i hobbystów sprzętu foto)… dodam tylko, dla zdrowia:
a/ przepisy są jednoznaczne więc można i trzeba je interpretować w taki sposób; reszta to kwestia kompetencji woli albo intencji w ich komentatorskim rozmydlaniu i/lub czytelniczym zrozumieniu tego procederu
b/ pisząc o podejrzanej „dowolności” decyzji lekarskich, ośmieszamy jedynie sens tego zawodu i własną zdolność do racjonalnego dbania o zdrowie.
c/ prawo nie służy do zmieniania go w narzędzie zastępujące profesjonalizm, tak jak urzędnik nie jest po to, aby prawo stanowić, lecz mu służyć.
Jeśli znajdziesz w tym, co napisałem pole do refleksji rozjaśniającej Ci ogląd świata zapodawanego medialnie, będę kontent. Jak jutro rozprawię się z Lewym (będzie ciężko, bo jestem zgięty w połowie i podpieram się laską), wrócmy do strony techniczno – organizacyjnej przekazania Praktisixa za ocean.
Po przeczytaniu Twojego wpisu uniosłem się cięzko z bujanego fotela i sprawdziłem wagę tego aparatu (rzeczywiście, noszony zbyt długo może spowodować zniszczenie chrzastki międzykręgowej) oraz stan jego odkurzenia.
Z tym ostatnim nie jest najlepiej, bo żonie nie podoba się jego ekspozycja w miejscu na regale z ksiązkami, więc nie ma do niego serca.
Poza tym aparat ma także oryginalny niemiecki (chyba) futerał skórzany i zdezelowany światłomierz z dodatkowym ekranem ktorego nigdy nie używalem.

niedziela, 30 czerwca 2013

Janka czas


Oto obiecany urobek „życzliwych” określeń niedoszłego premiera z Krakowa:
„nieodpowiedzialny głupek, politykier, kłamca, krętacz, cham, postać żałosna i podła, marna kreatura, hipokryta, gnój, bałwan, idiota, mainstreamowy błazen,
histeryk, niedojrzały bufon, nadęty i zarozumiały, egocentryczny mitoman, kabotyn, popaprany pieniacz, miernota zapatrzona w siebie, megaloman, żłób, blagier, bezczelny chuligan, pętak, pyszałek, klaun, chimeryczny i rozpieszczony narcyz, zwykły bubek, tupeciarz, hucpiarz, żałosny męczennik”.
Przepraszam tych wszystkich, których opinie pominąłem, a to z tego powodu, że wybrałem tylko te nadające się na proces o zniesławienie. Niech to będzie mój skromny wkład do zrzutki na biednego Janka. Z oczywistych względów nie zamieściłem swoich epitetów i licznych powtórzeń. Przychylałbym się raczej do procesu o zniewagę niż o zniesławienie. Proces o zniesławienie byłby ryzykowny. Wszystkie te epitety mają charakter oceny i na oskarżonym spoczywa ciężar udowodnienia, że kogoś nazwał, na przykład ‘żłobem’. Przede wszystkim, musiałby zdefiniować co uważa za ‘żłób’, a mógłby definiować co mu zaświta, następnie podać różne przykłady z życia skarżącego, które uważa za ‘żłobowatość’, też co mu w głowie zaświta. Dlatego, że to wszystko jest subiektywne i ocenne, strony i sąd, mogą mieć różne mniemanie i to po uważaniu, co zawsze można podważyć, zaskarżyć, odwołać i nawet gdyby uzyskało się wyrok skazujący to przeprosić tak aby skarżącego jeszcze raz zniesławić. Oczywistą sprawą byłoby gdyby kogoś nazwać; pijak, pedofil, złodziej itp. itd, i nie udowodnić tego … wyrok skazujący pewny. Przy zniewadze zaś, zachowanie oskarżonego zmierza do poniżenia osobistego poczucia godności skarżącego, a tu już nie tak łatwo jest wymigać się jakimiś ocenami. Liczy się zamiar i obelżywość słów, nawet jak jest to zamiar ewentualny.Dziwię się (trochę, dla niedzielnej pory mszalnej) Pani zdziwieniu, zażenowaniu i poczuciu upokorzenia.
Czyż nie było widać, że sprawność intelektualna Rokity jest powierzchowna, służąca swoją elokwentną emanacją syceniu bardziej swojego ego niż docieraniu do głębi spraw? Czy nie było widać jego gierek słownych, swoją sprawnością służących nieraz wdeptywaniu rozmówców w wykładzinę? Nie było widać tych tryumfalnych, złośliwych uśmieszków kiedy mu się udało? Bez baczenia na racje, z wewnętrznym światełkiem doświetlającym własną, rokicią wspaniałość?
Przy uważnym oglądzie i wsłuchaniu się w to co mówi i jaką mowę ciała prezentuje swobodnie Jan Rokita nie było to trudne. Powiem nawet, że było to dosyć łatwe.
Jego pojedynki na słowa i gesty z trudniejszym przeciwnikiem, np. Markiem Borowskim, szybko ujawniały powierzchowną politurę wiedzy, rozumu kultury. Maszynka wymowy,owszem, służyła mu i wtedy dosy sprawnie, ale szybo przełączał ją na tryb: „ratunku, Niemcy mnie biją”.
Mówił i czynił obficie, szczodrze własną wspaniałą osobą obdarzając Polskę i jej płaskawych mieszkańców. Ale mylenie tego z głębszymi przymiotami, które jak widac słabo są obecne w panu Janie Rokicie, to jednak zawodowy błąd.